wtorek, 28 maja 2013

Vampire Knight: Return to Academy prolog

Opowiadanie będzie się nazywało "Vampire Knight: Return to Academy". ;) Akcja dzieje się jakiś czas po odejściu ze szkoły rodzeństwa Kuran, a także po rozwiązaniu (wg mnie extraśnych, szkoda, że takich u nas nie ma *,*) Nocnych Klas. Jak mi skaner i przeznaczenie (xd klątwa zawisła nade mną dzięki owemu opowiadaniu, bo muszę wstawić rysunki, a komp zepsuty -.-') na to pozwoli, to jutro wstawię przynajmniej nową notkę. A więc tak, bez dalszego przeciągania, przedstawiam Wam:


Vampire Knight: Return to Academy

Prolog: Zwiastun burzy

W rezydencji Kuran...

- Yuki, co to za poczta? - zapytał Kaname, niespecjalnie się przejmując i nie wiedząc, co za chwilę usłyszy.
- Hmm... - brunetka otworzyła kopertę. List był najwyraźniej z akademii. "Może się coś stało..." - pomyślała zaniepokojona. Najbardziej jednak w oczy rzucał się nagłówek o treści: "Zaproszenie". - "Mam zaszczyt zaprosić Yuki Kuran i Kaname Kurana na nowy rok nauczania w Akademii Cross i dołączenia do Nocnej Klasy. Serdecznie zapraszam i liczę na jak najszybsze przybycie." - przeczytała.-"P.S.: Sponsorką i pomysłodawczynią przywrócenia zajęć dla Klasy Nocnej była panna Lorelainne Kerutano. Bardzo dziękujemy!" - wampirzyca aż otworzył usta ze zdumienia. Za to Kaname prędko zerwał się z fotela i sam zaczął czytać powtórnie list, nie wierząc w to, co się stało. Yuki była zaskoczona, ale też lekko szczęśliwa. Przecież to świetna okazja do spotkania z Zero! Tak długo się z nim nie widziała... Jednakowoż jej brat zdawał się być tym wręcz poirytowany. Zapał Yuki trafił na pole minowe... "Nie ma mowy, żeby onii-sama się zgodził. A może jednak..."

Dom rodziny Aido...
- Hę? Co to? - zainteresowała się Tsukiko, widząc list, zaadresowany do swojego brata.
- Oddawaj! To nie twoje! - odparł Hanabusa, wyrywając z rąk siostry kopertę. "Być może nadawcą tego listu jest Kaname-sama..." - przyszło mu do głowy, ale lustrując go, otrzymał o wiele więcej, niż się spodziewał... - Hę? Ciekawe kim jest ta Lorelainne Kerutano...
Ktoś zapukał do drzwi... Hanabusa ostrożnie je otworzył, zastanawiając się co w świecie wampirów może znaczyć owa osoba. U progu wielkiego gmachu domu stał przed blondynem jego własny kuzyn! I to w dodatku z Ruką. Pierwsza myśl, która go naszła to: "O! Wreszcie znalazł sobie dziewczynę!", zaś po długim namyśle, stwierdził że raczej Akatsuki ze swoimi zapędami do dziewczyn raczej jeszcze żadnej nie zdobył...
- Możemy wejść? - zapytał zniecierpliwiony Kain.
- A, tak! Jasne. - odpowiedział Hanabusa, z trudem wyrywając się z zamyślenia. Rudowłosy powiesił swój płaszcz, jak również płaszcz swej towarzyszki. Nastąpiła krótka chwila milczenia, a potem padło pytanie gościa:
- Też dostałeś ten list? - spytał mocno przejęty, podając kuzynowi list od Kaiena Crossa.
- A! Hai! - odrzekł z uśmiechem Aido. - Hej, Ruka! Ty też dostałaś ten list?
- Tak. - powiedziała cicho Ruka. Niedługo miało się odbyć spotkanie z Kaname-samą ... Jak ono przebiegnie? Co się wydarzy? Ruka wciąż nad tym rozmyślała, podczas gdy za oknem padał rzewny deszcz. Grzmiało, a krople wody stukały o szybę... Ludzie chowali się pod wielkimi budynkami, chcąc uniknąć strug owego opadu atmosferycznego... Pragnięto mu umknąć, uciec... A to przecież powinno być ich największym wrogiem....

W tym samym czasie, Zero Kiriyu po przeczytaniu listu...
- A więc żyjesz, Lorelainne... Ciekaw jestem co zrobisz, kiedy to wszystko nie potoczy się według wskazówek zegara...

6 komentarzy:

Anonimowy pisze...

Dobra, skomentuję wreszcie ^^'
Więc... Hm, prolog krótki, ale to nic, bo te mają to do siebie, że zdecydowanie mogą miec różną długośc i jest dobrze.
Sama nie wiem, co o tym myślec. Po takim wstępie można wymyślic albo coś fajnego i wciągającego, albo nieco przesadzonego bądź nienaturalnego, więc uważaj ;) Może wstrzymam się z poważniejszą opinią do czasu, aż pojawią się pierwsze rozdziały.
Tylko tak - starszy brat to nie "oneesama" (to starsza siostra), lecz "oniisama" ;) Przydałoby się też, gdybyś robiła spacje po myślnikach (i przed, jeśli występują "w środku" tekstu). Tekst będzie wówczas bardziej przejrzysty i lepiej się będzie go czytało ;)

Unknown pisze...

aha spoko ^^ Właśnie nie wiedziałam jak starszy brat napisać ;-; Ale czyta się tak samo no nie? -.-' Już poprawiłam xd Mam pecha, bo zamiast dżapańskiego to się uczę frenczuskiego :x W prologu ona (to jest główna bohaterka xd) praktycznie wgl nie występuje, jest zaledwie o niej wspominka =) Więc jest tak jakby tajemniczą postacią, którą zna tylko Kanamek i Zeruś :* Kocham robić takie zawiłe powiązania... Lubię po prostu wprowadzać nerwową atmosferę, a burza również jest powiązana z jej rodem xd Tak jakby... No, zresztą sama zobaczysz 8) Wszytko się wyjaśni... No prawie xd

Anonimowy pisze...

Nie, czyta się tak, jak pisze, więc jest różnica między "e" a "i" ;)
Domyślam się. Bo główną bohaterką jest Lorelainne, nie?
My też to lubimy, co zresztą widać po naszych opowiadaniach.

Unknown pisze...

Zaraz... To co to jest misa? xd Sorry nieogarnięta w temacie japońskiego jestem. Jedyne co wiem, to podstawowe zwroty, jakimi posługuje się do mnie w rozmowie koleżanka :x Hehe, będzie jak Tusk w sejmie 8) Całą szkołę im zmieni xd Sprawi, że biednemu Hanabusie świat się zawali... bez niej ;p Właśnie rozmyślałam nad tym, czy by jej dodatkowej broni nie zrobić xd Moje zainteresowanie padło na kajdanki ^^' Pierwsze co pomyślałam, to że zakuję Aido-senpaia w kajdanki jak jeszcze raz zobaczę pairingi Yuki x Aido :D

Unknown pisze...

No więc siedzę sobie przed komputerem, popijając herbatę i udaję, że uczę się niemieckiego. Zamiast tego siedzę, szukając opowiadań o moim trzecim(?)obejrzanym anime...
No dobra, przechodząc dalej, początek mnie zaciekawił. Widzę, że będzie się trochę działo, choć ciężko mi ocenić, czy pozytywnie, czy negatywnie. Myślę, że będzie dobrze, aczkolwiek powstrzymam się od spekulacji i wezmę za lekcję. Kiedyś trzeba to zrobić. :D

Unknown pisze...

O, nowa czytelniczka ^^ Przepraszam, że tak późno piszę, ale bardzo flegmatyczna jestem xd W takim razie miłego czytania i miłej nauki! ;D